piątek, 12 grudnia 2014

~Niespodziewane zdarzenia~

- Tak jasne, że możesz- Aniela uśmiechnęła się do niego. Ale ja mam pecha. Żołądek zawinął mi się w słupełek, zaczęłam nerwowo bawić się palcami u rąk. Wszystkie syndromy mojej własnej głupoty. Tak reaguję na stres. Spojrzałam się ukratkiem na Kube. ~ O Boże patrzy się na mnie~ W moim brzuchu rozlało się przyjemne ciepło, nasze oczy spotkały się jednak ja to przerwałam ~jesteś idiotką~
-Co tak stoimy? Chodźmy, komu w droge
- Temu kopa w dupe naprawde chodźmy- odezwał się Kuba i ruszył razem z Anielą na przodzie
- Czy mi się wydaje czy podoba ci się Kuba?- Karolina spojrzała na mnie przeszywającym wzrokiem. Jej czekoladowe oczy wbijały mi się w głowe
- Może troszke.- spuściłam wzrok.
- To teraz musimy was zeswatać.
- Kogo zeswatać?- naszą rozmową zainteresował się ON
- Nie twój interes.- Karola pokazała mu język.
- Małolata.- mruknął pod nosem.- Nie boli cię głowa?- skierował to pytanie do mnie
- Nie. Czemu ma mnie boleć?
- Trochę się uderzyłaś.-uśmiechnął się a ja pewnie się zarumieniłam.
- Jesteś nowa,nigdy cię tu nie widziałem
- Przyjechałam wczoraj z Warszawy
- Uuuuu do takiej pipidówy z Warszawy, nieźle. Z kim siedzisz w ławce?
-Na razie z nikim a
- To siedzisz ze mną-przerwał mi w pół zdania, ale ucieszyłam się z tego co powiedział
- Wiesz w ogóle jak mam na imię
- Tak, Klara. Dowiedziałem się wszystkiego od Anieli
-Aha- mruknęłam i gapiłam się w krawężnik. Za nami dziewczyny śmiały się i rozmawiały a my z Kubą szliśmy w ciszy. Zerkałam na niego ukratkiem. Był ubrany w białą elegancką koszule z czarnymi guzikami i wstawkami przy kołnierzyku. Spodnie zwykłe czarne jeansy. ~ Dobrze, że ubrałam tę koronkową sukienkę. Chociaż nie wyglądam jak chłopak.~. Wreszcie doszliśmy do lodziarni.
- Robimy zrzute i ja pójdę zamówić. To jakie chcecie?- zaproponował Kuba
- czekoladowe
- truskawkowe
- Ja  waniliowe.- odpowiedziałam
- Ja też wolę waniliowe.- puścił mi oczko. Dałyśmy mu po 2 zł i wszedł do budynku.
- Aniela, wiesz że będziecie z Klarą rodziną?. - zaczerwieniłam się gdy Karolina skończyła
- Ale jak to?
- Klarze podoba się Kuba.- uderzyłam ją łokciem w bok.
- Proszę bardzo- chłopak rozdał smakołyki
- Dziękujemy- odpowiedziałyśmy i zabralyśmy się za jedzenie. Zjadłam jak zwykle pierwsza. Udałam się do kosza, Kuba też wstał bo zadzwonił mu telefon. Stanął za mną, gdy odwracałam się wytrąciłam mu loda z dłoni, który zatrzymał się na śnieżnobiałej koszuli.
- Przepraszam nie chciałam.-mówiłam płaczliwym tonem.
- Nic się nie stało. Spokojnie.- powiedział gdy zaczełam pocierać brudne miejsce chusteczką higieniczną. ~ Ale ma ciało~ pomyślałam czując pod dłońmi zarys mięśni  lecz zaraz się skarciłam. Przecież mam dopiero 16 lat i go dobrze nie znam.
- To może pójdziemy po te książki?- Aniela weszła w sytuacje w idealnym momencie.
- To dobry pomysł.- Kuba wyminął mnie i podszedł do Anieli. Karolina położyła dłoń na moich plecach i pchnęła mnie delikatnie.
- Nie masz się czym przejmować.- uśmiechnęła się.
- Masz racje.- odwzajemniłam uśmiech
Całą czwórką wparowaliśmy do księgarni. Po ok. godzinie mieliśmy już wszystko.
- To ja już pójdę.- powiedziałam cicho
- Mogę cię odprowadzić- zapytał.
- Jasne
- My musimy iść.- puściła mi oczko Karolina
- Tak tak. Musimy.- przyznała jej racje Aniela. Odwróciły sie i odeszły chichocząc. ~ Świetnie~ pomyślałam. Cała droge szliśmy w milczeniu. Nie wiedziałam po co ze mną idzie.
- To już tutaj.
- Nie zła chata.
- Ja już muszę iść- pokazałam ręką na dom.- To cześć.
- Cześć.- już miałam odejść, ale on nagle pocałował mnie w policzek. Podniósł ręke do góry i zostawił mnie w osłupieniu. Automatycznie dotknęłam policzka. To była pierwsza taka sytuacja w moim życiu. Pobiegłam do domu.
- Spóźniła się panienka na obiad.- Kamila spojrzała na mnie z wyrzutem.
- Wiem, przepraszam- powiedziałam od niechcenia i pobiegłam do pokoju. Rzuciłam się na łóżko.
- Klara przesadzasz. To był tylko policzek.- zaczęłam mówić sama do siebie.- To nic znaczącego. To tylko kolega. Zeszłam na dół wziełam paczkę
chips'ów i popcorn. Po drodze z kanapy zdjęłam koc i wróciłam do pokoju. Na łóżku położyłam specjalny stolik zamocowałam tam swojego laptopa. Włączyłam Dirty Dancing i owinęłam się kocem. Ten film zawsze poprawiał mój nastrój, tak było i tym razem. Po półtorej godziny posprzątałam wszystko. Zaczęłam przeglądać magazyn kobiecy ~ ładna sukienka~  przestraszyłam się swoich myśli przecież mi nigdy nie podobały się sukienki. Nowe towarzystwo mnie chyba zmienia. Wziełam do ręki swojego smartphona. ~ o matko już tak późno~ zegar wskazywał 22.15. Poszłam do łazienki. Miałam czas tylko na szybki prysznic bo chciało mi się już spać. Gdy wyszłam od razu przykryłam się kołdrą i zasnęłam
------------------------------------------------------------
 Hmm chyba trochę nudno ale jakoś takie miałam pomysły zapraszam do komentowania ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz