wtorek, 9 grudnia 2014

~ Wspaniały dzień~

Budzik wyrwał mnie ze snu równo o 6.30. Dźwięk bezskutecznie próbował naśladować trąbke.  Ociągając się wstałam i naszykowała sobie ubranie na dzisiejszy wspaniały dzień. Gdy na krześle leżała już biała sukienka i czarna marynarka Udałam się do łazienki aby doprowadzić swój wygląd do dobrego stanu. W pomieszczeniu nadal unosił się intensywny zapach migdału.  Zaraz po skończeniu porannej toalety zabrałam się za makijaż, nigdy nie robiłam sobie grubej tapety dlatego nałożyłam podkład i podkreśliłam rzęsy czarnym tuszem. Włosy jak zwykle nie chciały poddać się szczotce i wywijały się we wszystkie strony,po kilku minutach udało mi się je rozczesać. Podeszłam do krzesła i wziełam do ręki strój. Z grymasem na twarzy nakładałam sukienke na siebie. To nie mój styl.Zeszłam do kuchni na śniadanie. Na stole czekało już jedzenie przygotowane przez naszą gosposie Kamile. Zapach omletów unosił się w całym pomieszczeniu.
- Wyspała się panienka?
- Tak jestem już gotowa.- Uśmiechnęłam się do niej.- rodzice już zjedli
- Pani Anna jeszcze nie zeszła a panu Michałowi już zaniosłam do gabinetu.
Moje śniadanie jak zwykle mineło w ciszy.
-Do widzenia!- krzyknełam do pani Kamili- pa tato-powiedziałam zaglądając przez uchylone drzwi
-yhy-odpowiedział z kanapką w ustach i wpatrując się w ekran laptopa
Wyszłam na dwór. Słońce świeciło jagby był lipiec a nie 1 września. Do szkoły nie miałam daleko, po 5 minutach byłam pod budynkiem. Odrobine kuśtykając przez obcasy, weszłam do środka. Na tablicy korkowej przypięte były kartki z rozpiską klas. Snując palcem po listach natrafiłam na swoje nazwisko ~ więc czeka mnie Ib~
-Cześć-usłyszałam dziewczęcy głos za plecami, odwróciłam się i zobaczyłam drobną szatynkę w okularach,miala intrygujące niebieskie prawie przeźroczyste oczy
  -też będziesz w Ib? Oj nie przedstawiłam się jestem Aniela-podała mi ręke.
-Klara- uścisnęłam jej dłoń
- Jak ładnie, jak ta z Zemsty- buzia jej się nie zamykała
- Tak
-Wiesz, przedstawię ci moją przyjaciółkę, znamy się od podstawówki- pociągnęła mnie za ręke
-Aniela gdzie ty łazisz- zapytała szczupła blondynka- Oj nie zauważyłam cię przepraszam, jestem Karolina
-Klara- uśmiechnęłam się. Aniela spojrzała na zegarek i otworzyła nie naturalnie oczy
- Zaraz się spoźnimy! Chodźmy.
Biegłyśmy po szkole. Nagle coś mnie zatrzymało a dokładnie ktoś. Wpadłam na jakiegoś chłopaka.
- przepraszam- powiedziałam patrząc w góre. Gdy zobaczyłam go w całości oniemiałam. Stał przede mną i uśmiechał się wysoki blondyn o niebieskich oczach. Stałabym tam i gapiła się pewnie dłużej gdyby nie Karolina, która pociągnęła mnie za ręke. Weszłyśmy do 10, do sali matematycznej, naszą nową wychowawczynią została matematyczka.
-Słyszałam, że mówią na nią kameleon.
-Ciekawe czemu?-uśmiechnęłam się. Usiadłyśmy z dziewczynami w ostatnich ławkach. Ja na razie siedziałam sama ale one znały się dłużej i nie mogłam ot tak ich rozdzielić
Gdy zajęłyśmy się rozmową do sali wszedł ON. Otworzyłam usta ze zdumienia. ~To nie możliwe. Teraz będę miała przypały co chwilę~
-Co ty się tak gapisz na Kube- Karolina zorientowała się
- Skąd wiesz jak ma na imię?
- To kuzyn Anieli
- Rozmawiacie o Jakubie? -spytała z przekąsem Aniela
- Witam całą klase. Wiem, że liceum to dla was nowość ale będziecie musieli dać z siebie wszystko- nauczycielka uśmiechnęła się przyjaźnie
- Dokończymy tę rozmowę później- Aniela spojrzała na mnie znacząco
- Proszę skończmy już rozmowy. Muszę podać wam plan lekcji. Podręczniki będziecie mogli kupić do kończa września, zaraz podam wam wykazy, w październiku grożą wam oceny niedostateczne za brak książek. Odwróciła się i zaczęła stukać kredą o blat tablicy. Wszyscy starannie notowali, tylko ja jak zwykle nic nie miałam.
-Dzisiaj to tylko tyle. Macie jeszcze weekend aby się przygotować. Do widzenia.
Wyszłyśmy przed szkołe
- To może pójdziemy na lody i poźniej po książki- Karolina rzuciła propozycje
-To dobry pomysł- byłyśmy zgodne.
- Mogę z wami iść- zamarłam przecież wiedziałam do kogo należy ten baryton. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz

2 komentarze:

  1. Dziękuję za cudowny komentarz na moim blogu :) Prosiłaś, żebym tutaj spojrzała. Jestem mile zaskoczona :) Lekkie, spokojne opowiadanie, które bardzo przyjemnie się czyta. Szkoda, że tak krótko. Z pewnością zajrzę tutaj ponownie. Proszę, żebyś zostawiła u mnie w zakładce SPAM link do nowego rozdziału ;)
    Pozdrawiam i życzę weny
    Eriss :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. To pierwszy komentarz na moim blogu :). Cieszę się, że Ci się podoba. Na pewno Cię poinformuje.

      Usuń